Małgorzata Kaczorowska

Myślę sobie, każdy z nas jest niezwykły i jeżeli z kimś prawdziwie rozmawiamy, to odkrywamy jego bogaty wewnętrzny świat. Kluczem do rozmowy jest chyba otwarte serce i ciekawość drugiego człowieka uważa Małgorzata Kaczorowska, miłośniczka przyrody i lasu. Przekonując przy tym, że każdy człowiek jest wyjątkowy, a każda pasja godna zauważenia.

WYBÓR DROGI ŻYCIOWEJ

Jestem miłośniczką lasu i przyrody nie tylko ze względu na zainteresowania, ale również z racji zawodu, jaki wykonuję, ponieważ jestem leśniczką i pracuję w Nadleśnictwie Dynów.  Tak jak wielu leśników, ogromnie  podziwiam las i bardzo kocham moją pracę. To jest taki głęboki szacunek i przeświadczenie, że my sobie tak współpracujemy: leśnicy i przyroda.

To się wzięło jeszcze z czasów takich licealnych, kiedy miałam fantastycznego nauczyciela od biologii, który był dla mnie wzorem, człowiekiem, który pokazał mi wiele dróg, którymi jeszcze do dzisiaj sobie dreptam. Profesor zaszczepił we mnie miłość do natury i fascynację teorią ewolucji. Dla mnie to najpiękniejsza, fenomenalną teoria naukowa. W zasadzie musimy tak powiedzieć – teoria. Choć dla mnie to jest absolutny paradygmat, jeśli chodzi o nauki przyrodnicze.

LAS – WYJĄTKOWE MIEJSCE

Las to jeden z najbogatszych i najbardziej złożonych systemów przyrodniczych. Mnóstwo gatunków zależnych od siebie, współistniejących, stanowiących system naczyń połączonych. Choć na co dzień pracuję w biurze Nadleśnictwa, to każde wyjście do lasu, “wyjście w teren”, to rzeczywiście taki czas, gdy ładuję baterie.

Ogólnie mówiąc, cały las jest taką sakralną wartością. Proszę zauważyć, że dla nas nawet i kulturowo jest to w pewnym sensie strefa sacrum, bo drzewa są obecne w pierwotnych mitach o stworzeniu świata, w całej mitologii słowiańskiej.

SEKRETNE ŻYCIE DRZEW

Myślę, że książka “Sekretne życie drzew”, pokazała nam rzeczywiście drzewa od nieco innej strony. Natomiast bardzo mi się w tej książce  nie podobała antropomorfizacja. Jest to trochę wyższościowe. Czy my musimy naprawdę nadawać komukolwiek czy czemukolwiek rysy człowieka, żeby powiedzieć, że to jest to wartościowe?

Przyroda: rośliny czy zwierzęta są warte szacunku nie dlatego, że są podobne do człowieka, albo że stanowią dla niego wartość użytkową. Przyroda jest warta szacunku dlatego że jest! Tylko tyle i aż tyle! Więc jakby z jednej strony “Sekretne życie drzew” jest nowatorską książką, z drugiej jednak strony , dla osób patrzących z naukowego punktu widzenia, nie była ona odkrywcza w sensie faktów tam podanych. Oczywiście, że organizmy komunikują się między sobą, ale to jest  komunikacja jest na bardzo różnym poziomie – na przykład biochemicznym. Jest w tym cel, ale nie intencjonalność.  Więc powiedzenie, że drzewa “opiekują się swoimi sadzonkami“ , że mają “życie seksualne” zupełnie do mnie nie trafia.

ULUBIONE MIEJSCA, ULUBIONY LAS

Mam również swoje “wyjątkowe” miejsce. Ogromną czułością darzę lasy w miejscowości Wybrzeże, koło Słonnego, koło Dubiecka. Pewnie trochę z tej przyczyny, że jesteśmy z mężem, jak to się po dynowsku mówi: „przywłokami”. Tam właśnie było moje pierwsze spotkanie z  lasami Podkarpacia, które, po pierwsze, są bardzo bogate przyrodniczo,  po drugie, kryją w sobie moc ludzi, których już nie ma. Czyli zawierają bogaty kontekst historyczny i kulturowy. Myśmy sobie właśnie chodzili tam na spacery, na Wybrzeżu, na drugą część miejscowości Wybrzeże, za kładką. Tam jest taka miejscowość Polchowa, która doświadczyła – jak bardzo wiele tych terenów – tragicznych zawirowań wojennych i powojennych.  Dziś są tam puste pola, stare drzewa owocowe, ślady piwnic, kapliczka. Wymowna cisza przyrody, która przykrywa zieloną kołdrą trudne dzieje ludzi i miejsc. To stworzyło taką poetykę miejsca, która już na zawsze pozostanie w moim sercu. To były bardzo szczególne chwile: poznawanie tych terenów, odkrywanie ich różnorodności przyrodniczej i ogromnie bogatego ładunku kulturowego.

PRZEKAZYWANIE WIEDZY INNYM

W ramach mojej pracy mam również przyjemność zajmować się edukacją przyrodniczo–leśną, czyli dzieleniem się pasją. Spotkanie z drugim człowiekiem daje fantastyczną możliwość przekazu i opowiedzenia o tym, co nas ciekawi, możliwość przekazania wartości, które są dla nas ważne.  Siła tego przekazu, ta otwartość i ciekawość odbiorców i to wszystko co się dzieje między ludźmi, kiedy rozmawiamy o fajnych sprawach, o pasji – to jest dopiero naładowanie baterii!

Współpracujemy z każdą grupą wiekową, od żłobka po osoby starsze. Leśnicy z ogromną przyjemnością opowiedzą każdemu o tym, czym się zajmują. Czy można komuś powiedzieć: jesteś za młody lub za stary, żebym mogła podzielić się z tobą wiedzą o tym, co kocham?  Jednak najczęściej w swojej pracy mam do czynienia z przedszkolakami, zaraz potem z uczniami szkół podstawowych i średnich.  Te spotkania to ogromna przyjemność – jakoś tak się odnajduje w tłumaczeniu z języka leśnego na prosty język, co my tam w lesie majstrujemy i w jakim celu.

POMYSŁY NA INTERESUJĄCĄ EDUKACJĘ PRZYRODNICZĄ

Można zrobić taką inicjatywę: „Las Kultury”. My się z reguły opieramy się na aspektach przyrodniczych lasu i to jest oczywiście bardzo ważne. Natomiast aspekt przyrodniczy możemy czasem poznać mimochodem. Możemy się wybrać do lasu i w lesie tworzyć opowieści i historie ludzi, nawet wspólnie z historykami lokalnymi. Próbować odtworzyć to, co działo się kiedyś. Albo stworzyć całkiem nowe historie. Możemy sobie właśnie tutaj poanimizować: tworzyć historię zwierząt, które mieszkają w lesie. Czemu nie stworzyć także warsztatów pisarskich, literackich, w których inspirację czerpalibyśmy z lasu?  Albo zorganizować  warsztaty czy projekty tworzenia obrazów, rzeźb, mikrorzeźb z rzeczy, które znajdziemy w lesie. To jest w lesie fantastyczne, że on jest pełen wszystkiego! On jest pełen opowieści i możliwości, tak różnych, z których każdy może coś dla siebie czerpać.